S&P 500 ^GSPC 5,303.27 +0.12%
Nvidia NVDA $924.96 -1.97%
Tesla TSLA $177.58 +1.57%
Alphabet GOOG $177.29 +1.06%
Amazon AMZN $184.70 +0.58%
Meta META $471.91 -0.28%
Microsoft MSFT $420.21 -0.19%
Apple AAPL $189.87 +0.02%

Elon Musk ma kolejny poważny problem - nielegalnie wzbogacił się o 156 mln dolarów

Być może nigdy w historii najbogatszym człowiekiem na świecie nie był ktoś, kto potrafiłby urządzić takie przedstawienie, jednocześnie zarabiając pieniądze. Elon Musk, założyciel firmy samochodowej Tesla i SpaceX, jest naprawdę wyjątkowy. Czasami jednak trochę przesadza z ekstrawagancją i znajduje się na granicy prawa.

Elon Musk ma wiele do przemyślenia.

Jak powszechnie wiadomo, Elon Musk jest "wielkim przyjacielem" amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd(SEC). W zasadzie nie sposób przypomnieć sobie czasu, kiedy obie strony nie spierały się o coś. Pochodzący z RPA zawodnik musiał już wcześniej zapłacić niewielką grzywnę, aby nieco uspokoić sytuację. Nie pomogło to jednak w zapewnieniu stuprocentowego pokoju.

W tym tygodniu pojawiła się kolejna kwestia, która prawdopodobnie przyciągnie przedstawicieli obu stron do tego samego stołu. Chodzi o 156 milionów dolarów, które najbogatszy człowiek świata miał zgarnąć, informując Komisję Papierów Wartościowych i Giełd o zakupie 9,2% udziałów w portalu społecznościowym Twitter $TWTR z jedenastodniowym opóźnieniem.

W międzyczasie Musk zdążył już zamieścić na Twitterze kilka memów, w których przekonuje, że najbliższe spotkanie udziałowców platformy będzie naprawdę "cool", albo że cała historia z dodaniem przycisku edycji do Twittera zaczęła się od sprzedaży przez Elona jego pierwszej firmy, Zip2. Musk po prostu cieszy się swoją nową rolą.

https://twitter.com/elonmusk/status/1511982702819520512

Prezes Tesli został większościowym udziałowcem Twittera 14 marca, ale nie ujawnił swoich udziałów w gigancie mediów społecznościowych aż do 25 marca, łamiąc tym samym50-letnie prawo SEC, które wymaga od inwestorów, aby powiadamiali regulatorów, gdy przekroczą 5% udziałów w firmie. Musk złożył w poniedziałek dokumenty ujawniające własność firmy.

Musk następnie przystąpił do kupowania akcji Twittera po cenie około 39 dolarów za akcję w okresie tego "przeoczenia", jak wynika z dokumentów SEC uzyskanych przez DailyMail.com. Po poniedziałkowym ujawnieniu informacji kurs akcji Twittera wzrósł o około 30% do ponad 50 dolarów za akcję, co pozwoliło miliarderowi na osiągnięcie milionowych zysków.

Ponadto eksperci od prawa papierów wartościowych twierdzą, że dyrektor SpaceX, który we wtorek został powołany do zarządu Twittera, może znaleźć się pod ostrzałem za złożenie wprowadzającego w błąd raportu SEC, w którym twierdził, że jest "pasywnym inwestorem" w firmie, co oznacza, że nie planuje zmian ani wpływania na firmę. Musk przedstawił jednak później odpowiednią dokumentację dla aktywnych inwestorów.

Naprawdę nie wiem, co się dzieje w jego głowie" - powiedział w środę dziennikowi" The Washington Post " David Kass, profesor finansów na Uniwersytecie Maryland. "Czy był nieświadomy, czy też wiedział, że narusza prawo papierów wartościowych? Ktokolwiek zajmował się handlem dla Muska, powinien był o tym wiedzieć".

https://twitter.com/elonmusk/status/1507259709224632344

Analitycy twierdzą, że lekceważenie przez Muska prawa papierów wartościowych, zamierzone lub przypadkowe, uwypukla sposób, w jaki miliarderzy i wpływowi ludzie obchodzą przepisy podatkowe i federalne, aby zbić swój majątek.

Niektórzy twierdzą, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd może próbować zrobić z Muska przykład, nakładając na niego grzywnę w wysokości setek tysięcy dolarów, co i tak jest niewielkim finansowym policzkiem dla biznesmena, który jest najbogatszą osobą na świecie, a jego wartość netto magazyn Forbes szacuje na 219 miliardów dolarów.

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd mogłaby również argumentować, że Musk musi oddać teoretyczne zyski, które osiągnął podczas swojego "zaniechania", ale większość ekspertów uważa to za mało prawdopodobne.

"Komisja Papierów Wartościowych i Giełd musiałaby być naprawdę zła na niego, żeby tego spróbować, ponieważ istnieje duża szansa, że sąd odrzuciłby ten argument" - mówi Adam Pritchard, profesor prawa papierów wartościowych na University of Michigan Law School.

Przewodniczący SEC Gary Gensler próbuje jednak zaostrzyć przepisy dotyczące ujawniania informacji inwestorom i zaproponował nawet nowe zasady, które obniżyłyby wymagany próg ujawniania informacji o posiadanych pakietach akcji z 10 do 5 dni.

"Ważne jest, aby akcjonariusze otrzymali te informacje wcześniej" - powiedział Gensler.

Cena akcji Twittera wzrosła o około 30% do ponad 50 dolarów za akcję po tym, jak informacja o członkostwie Muska w zarządzie i jego udziałach w firmie została upubliczniona, dzięki czemu miliarder zarobił około 156 milionów dolarów.

We wtorek rano Twitter ogłosił, że Musk będzie zasiadał w zarządzie firmy do czasu dorocznego zgromadzenia akcjonariuszy platformy w 2024 r. W zamian Musk - sam lub jako członek grupy - nie może zwiększyć swoich udziałów w firmie powyżej 14,9 proc. w okresie członkostwa w zarządzie i przez 90 dni po nim.

Nie jest też jasne, dlaczego Musk miałby początkowo składać raport pasywnego inwestora w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), skoro planował objąć aktywny udział w firmie, czego nie omieszkał zrobić.

"Nie mogę się doczekać współpracy z Paragiem i zarządem Twittera, aby w nadchodzących miesiącach znacząco ulepszyć Twittera" - napisał Musk na Twitterze we wtorek, po tym jak gigant mediów społecznościowych ogłosił swoje członkostwo w zarządzie.

Dzień wcześniej Musk opublikował ankietę, w której zapytał swoich zwolenników, czy chcą, aby platforma dodała przycisk edycji.

https://twitter.com/elonmusk/status/1511143607385874434

Parag Agrawal, dyrektor generalny Twittera, odpowiedział później na ten tweet: "Konsekwencje tego sondażu będą bardzo ważne. Proszę głosować ostrożnie", najwyraźniej trollując Muska za to, że 25 marca powiedział to samo w swoim tweecie, w którym pytał, czy Twitter "przestrzega zasady" wolności słowa.

1 kwietnia dział komunikacji Twittera napisał na Twitterze: "Pracujemy nad przyciskiem edycji. I choć wszyscy pytają... Tak, pracujemy nad funkcją edycji od zeszłego roku! Nie, nie wpadliśmy na ten pomysł w ankiecie" - dodała firma, odnosząc się do postu Muska.

Przeczytać cały artykuł za darmo?
To kontynuuj 👇

Log in to Bulios

Log in and follow your favorite stocks, create a portfolio and discuss with others


Don't have an account? Join us

No comments yet