S&P 500 ^GSPC 5,267.84 -0.74%
Nvidia NVDA $1,037.99 +9.32%
Tesla TSLA $173.74 -3.54%
Apple AAPL $186.88 -2.11%
Alphabet GOOG $175.06 -1.65%
Amazon AMZN $181.05 -1.14%
Microsoft MSFT $427.00 -0.82%
Meta META $465.78 -0.43%

Dylemat związany z sukcesją Jamiego Simona w JPMorgan

Marek Wronski
5. 6. 2023
4 min read

Nie martw się, pomimo tego nagłówka, obecnie nie dzieje się nic, dlaczego miałby odejść. Wczoraj znalazłem interesujący artykuł, więc chcę się nim podzielić również tutaj. Ostatnio pojawiło się więcej dyskusji na temat opinii na temat $BRK-B-2.0% i tego, jakie byłyby konsekwencje odejścia Warrena Buffetta lub Charliego Mungera.

Przedstawiamy Jamiego Simona. To 67-letni miliarder, który 4 razy znalazł się w rankingu 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Jest prezesem i dyrektorem generalnym JP Morgan Chase. $JPM-0.7% Zaczynał jako trader, bankier dla mniejszych firm. W 2000 roku został dyrektorem generalnym Bank One, wówczas piątego co do wielkości banku w kraju. Następnie został prezesem i dyrektorem operacyjnym w 2004 roku po fuzji z $JPM-0.7%. Rok później został mianowany dyrektorem generalnym. W 2006 roku został mianowany przewodniczącym i prezesem.

Teraz pojawiło się pytanie, co się stanie, gdy pewnego dnia przestanie prowadzić największy i najbardziej dochodowy bank w kraju. I ewentualnie, kto będzie w stanie go zastąpić?

"Problem", powiedział analityk bankowy Mike Mayo z Wells Fargo. "Moim najlepszym przypuszczeniem byłby 5% spadek akcji, gdyby Jamie nagle odszedł. To uczyniłoby z niego człowieka wartego 20 miliardów dolarów". To już całkiem spory spadek dla kogoś, kto zainwestował więcej w firmę. Kwestia ta stała się również ostatnio ważniejsza w związku z niedawnym dofinansowaniem First Republic $FRC (podałem stary ticker, teraz jest inny po przejęciu). To przejęcie zwiększyło ich zasięg, wpływy i zyski w tym samym czasie. Ugruntowało również pozycję Dimona jako głównego zbawiciela branży.

67-letni Dimon dał jasno do zrozumienia, że nie planuje odejść w najbliższym czasie. Ale otwarcie zastanawiał się również nad życiem po JPMorgan.

"Nie mogę tego robić wiecznie, wiem o tym" - powiedział Dimon analitykom 22 maja. "Ale moja intensywność jest taka sama. Myślę, że kiedy nie będę miał tej intensywności, powinienem odejść". Na liście kandydatów, według osoby zaznajomionej z planowaniem sukcesji banku, znajduje się wieloletni dyrektor generalny JPMorgan $ JPM-0.7% Daniel Pinto, który mógłby wkroczyć, gdyby coś nagle poszło nie tak. W banku istnieje już plan na to, co się stanie, jeśli Jamie Dimon zostanie "potrącony przez autobus" (trochę dziwne, gdy twoi koledzy planują dla ciebie taką śmierć) 🤦‍♂️.

Jeśli Dimon zostanie na kolejne trzy do pięciu lat, dwaj szefowie bankowości konsumenckiej są postrzegani jako pionierzy, którzy mogą go zastąpić: Marianne Lake i Jennifer Piepszak. Inni dyrektorzy mogą być brani pod uwagę, jeśli Dimon zostanie dłużej.

Dimon przyznał Bloombergowi w zeszłą środę, że przeszedł mu przez myśl pomysł ubiegania się o urząd publiczny. "Kocham mój kraj i być może pewnego dnia będę mu służył w takim czy innym charakterze" - powiedział. Przez lata był również często łączony z ważnymi rolami w Waszyngtonie. Podczas urzędowania prezydenta Obamy był często wymieniany jako potencjalny sekretarz skarbu. Miliarder Warren Buffett wyraził nawet swoje poparcie w 2012 roku, mówiąc, że Dimon byłby najlepszym wyborem na to stanowisko. W środę inny miliarder zarządzający funduszami hedgingowymi, Bill Ackman, wezwał Dimona do kandydowania na prezydenta jako Demokrata w 2024 roku. Mówi, że mógłby pokonać prezydenta Bidena w prawyborach i byłego prezydenta Donalda Trumpa w wyborach powszechnych.

Najwyraźniej tak, to naprawdę wpływowy facet. Ale akcjonariusze $JPM-0.7% nie muszą się martwić przynajmniej do 2026 roku. Dlaczego? Zarząd jasno dał do zrozumienia, że chce, aby kierował bankiem znacznie dłużej. Powodem jest specjalna premia retencyjna w wysokości 1,5 miliona opcji, którą zarząd przyznał Dimonowi w 2021 r. Nie może on skorzystać z tych opcji do 2026 r. i musi pozostać w banku przez cały ten czas, jeśli zostaną osiągnięte określone cele dotyczące wyników.

Według Andy'ego Restaino z Technical Compensation Advisors, obecna oczekiwana wartość nagrody wynosi około 49 milionów dolarów. Nie można jej wykonać, chyba że akcje JPMorgan odzyskają 149 USD, czyli cenę w momencie przyznania nagrody. Akcje banku zamknęły się w piątek na poziomie 140,47 USD.

Wreszcie, jak postrzegasz akcje firmy? To oczywiste, że ten człowiek wie, co robi i jest w tym dobry, skoro jest tak szanowany przez innych na wysokich stanowiskach, którzy widzieliby go nawet jako kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Co będzie dalej, nikt nie wie, ale na razie myślę, że bank jest w dobrych rękach i wzrost jeszcze nadejdzie, a ci, którzy kupili w okresie spowolnienia, bardzo dobrze na tym wyszli. 😊



Przekaż artykuł dalej lub zachowaj go na później.