S&P 500 ^GSPC
5,137.08
+0.80%
Nvidia NVDA
$822.79
+4.00%
Meta META
$502.30
+2.48%
Alphabet GOOG
$138.10
-1.20%
Amazon AMZN
$178.22
+0.83%
Apple AAPL
$179.63
-0.62%
Microsoft MSFT
$415.50
+0.45%
Tesla TSLA
$202.64
+0.38%

Ciekawa grafika - Samochody elektryczne i ich wpływ na zużycie ropy naftowej

W miarę jak świat zmierza w kierunku elektryfikacji sektora transportu, popyt na ropę zostanie zastąpiony popytem na energię elektryczną. Załączona poniżej infografika pokazuje, ile ropy naftowej zostało i zostanie zaoszczędzone każdego dnia w latach 2015-2025 przez różne typy pojazdów elektrycznych, według BloombergNEF.

Ile ropy zaoszczędzą pojazdy elektryczne? Standardowy silnik spalinowy pojazdu osobowego w Stanach Zjednoczonych zużywa około 10 baryłek ekwiwalentu ropy naftowej (BOE) rocznie. Motocykl zużywa 1 BOE, ciężarówka około 244 BOE, a autobus ponad 276 BOE rocznie. Gdy pojazdy te zostaną zelektryfikowane, ropa, którą zużywałyby ich silniki spalinowe, nie będzie już potrzebna i zostanie zastąpiona zapotrzebowaniem na energię elektryczną.

Ogólnie rzecz biorąc, przejście na pojazdy elektryczne spowoduje znaczny spadek zapotrzebowania na ropę naftową. Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że do 2040 r. nawet 70% pojazdów może być napędzanych energią elektryczną. Może to zmniejszyć globalny popyt na ropę o 8 milionów baryłek dziennie.

Czy postrzegasz to jako ryzyko dla swoich pozycji akcyjnych w sektorze energetycznym($CVX+0.5%, $XOM+1.2%, $OXY+1.2% itp.)?


Niestety, ropa zawsze będzie potrzebna, ale może być jej znacznie mniej.

Niestety, to prawda... Chciałbym, żebyśmy mogli wymyślić alternatywę

To nie jest takie proste (si( w przeciwnym razie byłoby. Ale oczywiście też byłbym zadowolony.

Ładnie zrobione... ta elektromobilność zaczyna mnie coraz bardziej irytować... :)

Ropa nadal będzie potrzebna gdzie indziej i myślę, że rozwój samochodów elektrycznych nie będzie tak szybki, może Europa będzie "szybka", ale Afryka, Ameryka Środkowa i Południowa, Azja... plus złoża ropy nie są nieskończone

Fajna strona :) Czytałem ostatnio jakiś artykuł o produkcji ropy przy użyciu alg, ale nie wiem, jak drogie to jest i czy naprawdę byłoby możliwe produkowanie tego na dużą skalę. Chciałbym tego, choć jedno spojrzenie na wyciek ropy i to, co zrobił z linią brzegową, wystarczyło mi, ale nie mogę się bez niego obejść jeszcze przez jakiś czas.

Niedawno gościł tu Václav Smil, więc postaraj się przeczytać kilka wywiadów na temat pojazdów elektrycznych, co o tym myśli, a przy okazji kup kilka jego książek o ropie;) Jeśli ktoś uważa, że do 2040 roku będzie tu jeździć 70% pojazdów elektrycznych, powinien nam powiedzieć, skąd weźmie się metro i jak pomoże to zielonej polityce.

Trzeba więc wziąć pod uwagę, że to tylko liczby i statystyki. Aby tak się stało, przynajmniej w wyższych dziesiątkach procent, infra i przystępność cenowa + niedrogie używane modele muszą wystartować.

Metro=matro:) czyli głównie miedź i lit, wydobycie i przetwórstwo (+transport) w szacowanej skali będzie miało takie skutki, w połączeniu z brakiem taniej energii, że chętnie będziemy się "grzać" ropą przez najbliższe 50 lat.

Czy nam się to podoba, czy nie, samochody elektryczne są przyszłością i będą stopniowo zastępować samochody z silnikami spalinowymi. Zmniejszy to zapotrzebowanie na ropę naftową. Zajmie to trochę czasu, ale z pewnością będzie miało wpływ na produkcję ropy.

Ropa nadal będzie potrzebna i to właśnie presja na wydobycie może wywindować jej cenę. Ale jak piszesz, to może być bardzo odległa przyszłość.

Choć elektryfikacja transportu drogowego stanowi istotne zagrożenie dla popytu na ropę naftową, pozostanie ona ważnym surowcem w sektorze chemicznym, lotniczym, żeglugowym i innych. Tak więc do całkowitego wyginięcia ropy naftowej jest jeszcze daleko, dlatego też nie obawiam się trzymać akcji spółek energetycznych. Spadek koniunktury jest jeszcze bardzo odległy.

Zgadzam się. Innym czynnikiem jest to, ile ropy naftowej pozostało na świecie, co może wywrzeć presję na inne sektory.