S&P 500 ^GSPC
5,123.41
-1.46%
Nvidia NVDA
$881.95
-2.67%
Meta META
$511.90
-2.15%
Tesla TSLA
$171.05
-2.03%
Amazon AMZN
$186.13
-1.54%
Microsoft MSFT
$421.90
-1.41%
Alphabet GOOG
$159.19
-1.00%
Apple AAPL
$176.55
+0.86%

Inwestorzy, czy macie doświadczenie z "doradcami" finansowymi (sprzedawcami)? :) Odkąd jestem dość młody, zaczyna się wokół mnie gromadzić coraz więcej ludzi, którzy dopiero co skończyli szkołę z maturą lub oblali studia, a za 2 tygodnie są największymi ekspertami finansowymi, oferując mi swoje "świetne" produkty finansowe, wymieniając i dzwoniąc... :)

Właściwie to nawet nie wiem, co mi się w tym najmniej podoba, wymieniłbym całkiem długą listę rzeczy, z którymi się fundamentalnie nie zgadzam. Czy Ty też masz doświadczenia z tym i tymi ludźmi? Jak zapatrujesz się na ten cały "biznes"?

PS: Nie chodzi mi o niezależnych doradców finansowych czy ludzi, którzy robią to całe życie i mają przynajmniej jakąś wiedzę.


W tej chwili większość ludzi, z którymi rozmawiałem, w tym ci w banku, wiedzą jeszcze mniej niż ja :D i czuję się, jakbym nie wiedział zbyt wiele. Do tego polecą produkt, za który dostaną największą prowizję od niektórych firm :( z drugiej strony chyba nie każdy taki będzie. Ja na przykład zacząłem inwestować dzięki panu, który zajmował się inwestycjami w banku, w którym miałem konto i do dziś z tego korzystam

Mam szczęście, że nie dostaję takich telefonów ani SMS-ów. Myślę, że niektórzy dobrzy doradcy finansowi są albo dla bardzo bogatych, albo dla ludzi, którzy nie mają pojęcia o inwestowaniu, takich jak akcje i inne rzeczy, ale chcą inwestować... Ale przynajmniej dla mnie nie jest to nic super skomplikowanego, jeśli chodzi o inwestowanie w SP500 lub wprowadzanie 3 indeksów i automatyczne umieszczanie w nich części wypłaty, to coś, co każdy może zrobić. Pytanie brzmi, po co ci doradca, skoro wystarczy Google i trochę czasu... Dla bardzo bogatych ma to sens, ale są już tacy doradcy finansowi na innym poziomie niż Ci co próbują na Tobie, jednocześnie takie osoby nie będą zainteresowane osobami, które mają mniejsze inwestycje, bo nie opłaca im się poświęcać czasu, nie mniej wracać do początku, więc jako osoba biedna, która chce inwestować i dywersyfikować, nie można znać perfekcyjnie wszystkich sektorów i tam moim zdaniem taka osoba jest już przydatna. To tylko moja opinia nie mówię, że musi być prawdziwa i nie próbuję tu nikogo obrażać jako doradca finansowy więc proszę tak to odbierać. :)

To prawda, ale i tak, jeśli już ciężko pracuję na swoje pieniądze, to nie potrzebuję "palanta", który pokaże mi swój kalkulator inwestycyjny i powie mi dokładnie, ile zarobię i jak wspaniale będzie i da mi najlepsze ubezpieczenie.... Och, ile biedak traci na opłatach. :D Jak będę chciał coś takiego zrobić, to usiądę na kilka dni i sam ułożę sobie inwestycję, np. poprzez pasywny. ETFS. Albo nawet założę prosty port. Chyba jestem zbyt dużym optymistą i niewiele osób myśli w ten sposób. Chodzi mi tylko o typ fin. "sprzedawców". Zazwyczaj z firm takich jak ProsperityFS itp.