S&P 500 ^GSPC
5,123.41
-1.46%
Nvidia NVDA
$881.95
-2.67%
Meta META
$511.90
-2.15%
Tesla TSLA
$171.05
-2.03%
Amazon AMZN
$186.13
-1.54%
Microsoft MSFT
$421.90
-1.41%
Alphabet GOOG
$159.19
-1.00%
Apple AAPL
$176.55
+0.86%

Rynek spadnie o 20%, a inflacja wkrótce się skończy - mówi strateg giełdowy. Jakie są jego dowody na to śmiałe…

Akcje, obligacje i rynki w ogóle przeżywają to, co przeżywają. I to jest na rękę wielu krytykom, którzy od kilku lat uparcie forsują pogląd, że jest to domek z kart, który całkowicie się zawali przy pierwszym mniejszym wstrząsie. Jakie jest zdanie stratega Davida Rosenberga? Czy potwierdzi się jego prognoza, że SAP może spaść do niebotycznego poziomu 3300 USD?

Rosenberg uważa, że do końca załamania rynku jest jeszcze daleko

Rosenberg mówi tak:

Szczerze mówiąc, nadal jesteśmy przekonani, że strach przed inflacją wkrótce minie . Opóźnione skutki inflacji dolara amerykańskiego są ogromne, jeśli chodzi o wpływ na koszt importowanych towarów. Zapasy zmieniły się z rzadkich w nadmierne i trzeba będzie je skorygować, stosując znaczne rabaty.

Wzrost podaży pieniądza dosłownie się załamał. W ciągu jednego roku polityka fiskalna uległa radykalizacji. Prezes Rezerwy Federalnej Jay Powell krótkowzrocznie skupia się na bezrobociu, które jest bardzo "łagodnym" wskaźnikiem, ale nie dostrzega wzrostu liczby zwolnień i wycofywania się z planów zatrudniania w firmach. Inflacja zniknie w przyszłym roku i niewielu (jeśli w ogóle) jest na to przygotowanych.

Mam wrażenie, że przeżywam lato 2008 roku. Rynek akcji zachowuje się zgodnie ze znanym schematem recesyjnego rynku niedźwiedzia. Pierwsza faza to wywołany przez Fed spadek wartości wskaźnika P/E. Zazwyczaj pierwsze 20% spadku jest spowodowane tym, że odpływ płynności powoduje zmniejszenie się wielokrotności wskaźnika P/E.

Każda recesja w gospodarce musi wiązać się ze spadkiem zarobków, co jeszcze nie nastąpiło. Jak już mówiłem, chodziło o wielokrotność. Do tej pory tak było. W przypadku zwykłej recesji PKB, niezależnie od tego, czy jest ona łagodna czy poważna, zyski przedsiębiorstw spadają o ponad 20% w stosunku do wartości szczytowej.

To kolejny młotek, w który należy uderzyć. Oznacza to również, że gdy analitycy zaczną zdawać sobie sprawę z rzeczywistości i zaczną obniżać swoje prognozy, inwestorzy, którzy obecnie spieszą się z powrotem na rynek, ponieważ uważają, że wyceny wystarczająco się poprawiły, będą musieli zmierzyć się z faktem, że nie - opierając się na tym, gdzie konsensus ich przyszłych szacunków EPS będzie zmuszony zmierzać - rynek akcji nie jest wcale tak "tani", jak się obecnie wydaje.

Nie zamierzamy bić na alarm i podawać konkretnych liczb szczytów i dni. Istnieją jednak dobrze ugruntowane wzorce na fundamentalnych minimach. Po pierwsze, przekonanie, że mamy do czynienia z recesją, musi stać się powszechne. Analitycy muszą zawyżać swoje prognozy zysków w dół. Dopóki Fed nie zakończy zacieśniania polityki pieniężnej, nie można mówić o dnie rynku, a w przypadku recesji na rynku niedźwiedzia, a nie spadku spowodowanego płynnością (jak pod koniec 2018 r.), do osiągnięcia minimów rynkowych potrzebne jest rzeczywiste złagodzenie polityki pieniężnej. A to jest jeszcze bardzo odległy termin.

Cóż - argumenty Rosenberga brzmią bardzo słusznie. Jeśli ma rację, to naprawdę jesteśmy daleko od dna. Z drugiej strony mam wrażenie, że przekonanie, iż recesja jest naprawdę nieuchronna, staje się dość powszechne. Cóż, zobaczymy. Jeśli nadal będziemy schodzić w dół, będę się odkupywać 😇.

Zastrzeżenie:Niniejsze opracowanie nie jest w żadnym wypadku rekomendacją inwestycyjną. Jest to wyłącznie moje podsumowanie i analiza oparta na danych internetowych i kilku innych analizach. Inwestowanie na rynkach finansowych jest ryzykowne i każdy powinien inwestować w oparciu o własne decyzje. Jestem tylko amatorem, który dzieli się swoimi opiniami.

Przeczytać cały artykuł za darmo?
To kontynuuj 👇

Log in to Bulios

Log in and follow your favorite stocks, create a portfolio and discuss with others


Don't have an account? Join us

No comments yet