S&P 500 ^GSPC 5,304.72 +0.70%
Tesla TSLA $179.24 +3.17%
Meta META $478.22 +2.67%
Nvidia NVDA $1,064.69 +2.57%
Apple AAPL $189.98 +1.66%
Microsoft MSFT $430.16 +0.74%
Alphabet GOOG $176.33 +0.73%
Amazon AMZN $180.75 -0.17%

Doktorat z matematyki, wielkie szczęście, tajemne sztuczki? O nie - każdy może inwestować jak Warren Buffett

Kiedyś często spotykałem się z opinią, że każdy bogaty człowiek jest albo oszustem, albo złodziejem. W najlepszym razie spadkobierca lub syn z zawodu. Kiedy zacząłem zajmować się inwestycjami, hasło to zmieniło się na "Połączenie wyjątkowej inteligencji i szczęścia". Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Każdy może zostać inwestorem jak Warren Buffett

Budowanie bogactwa nie musi być nierealistycznym planem

W serwisie Reddit natrafiłem na link do wątku w innej witrynie. I bardzo zaintrygowało mnie pytanie postawione w tym wątku.

Pozwolę sobie go nieco skrócić i przetłumaczyć:

Warren Buffett nie wydaje się znać ani studiować matematyki czy statystyki. Ma tytuł licencjata "tylko" w dziedzinie biznesu.

Buffett korzysta tylko z rachunkowości i podstaw finansów? Jeśli tak, to bycie magistrem matematyki (lub posiadanie doktoratu z matematyki lub statystyki) nie jest warunkiem koniecznym, aby móc inwestować z takim powodzeniem jak Buffett.
W wywiadach z nim Buffett wspomina o czytaniu sprawozdań finansowych i bilansów. Nigdy jednak nie słyszałem, aby wspominał o stosowaniu matematyki czy statystyki. Bez urazy, ale on chyba też nie za bardzo umie posługiwać się komputerem...

Jak dużo matematyki i statystyki używa Buffett?

Uderza mnie to, że użytkownik uważa, iż musi być geniuszem matematycznym. A kiedy odnoszę to do mojego otoczenia, wydaje mi się, że całkiem sporo osób rzeczywiście tak myśli. Co z perspektywy mojego bąbla nigdy nie przyszło mi do głowy. Dlaczego ludzie nadal uważają, że inwestowanie jest szalenie ryzykowne lub stanowi wyzwanie intelektualne? Już pierwszy komentarz jest dobrą odpowiedzią na to pytanie:

Sukces Buffeta nie polega na jego umiejętnościach ilościowych, ale na zdolności do identyfikowania niedowartościowanych firm, kupowania ich (firmy, a nie tylko akcji) i przekształcania ich. Nie identyfikuje ich na podstawie wykresów technicznych ani handlu algorytmicznego, lecz wykorzystuje bardzo proste miary, takie jak współczynniki, do określenia wartości. Jestem pewien, że na podstawie swojego doświadczenia w handlu rozumie wiele zagadnień związanych z analizą statystyczną, ale to nie ona jest motorem jego sukcesu.

Jest również znany jako brutalny negocjator i handlowiec. Czytałem opracowania, w których sam pomógł upadającemu przedsiębiorstwu.

Mówiąc wprost, jest on bardziej inwestorem i handlowcem niż matematykiem. Uzyskanie doktoratu z matematyki nie czyni z Ciebie Warrena Buffetta, tak samo jak udział w zajęciach karate nie czyni z Ciebie Chucka Norrisa.

Myślę, że ta odpowiedź mówi wszystko. Do skutecznego inwestowania potrzebne są trzy rzeczy: czas, zaangażowanie w naukę i zdobywanie wiedzy oraz cicha, niewielka kwota początkowa. Reszta przyjdzie sama 😇

Nie jest to rekomendacja inwestycyjna. Jest to wyłącznie moja opinia na temat dyskusji na platformie internetowej. Moja opinia jest czysto amatorska.

Przeczytać cały artykuł za darmo?
To kontynuuj 👇

Log in to Bulios

Log in and follow your favorite stocks, create a portfolio and discuss with others


Don't have an account? Join us

No comments yet