Zdaniem analityków Morgan Stanley, na ostatniej obniżce dywidendy skorzysta Intel. Czyżby nadzieja zaczynała świtać?

Intel $INTC+0.0% jest akcją, o której dużo mówi się wśród inwestorów. Jednak w ostatnim czasie sprawy nie wyglądają dla spółki najlepiej. Jednak według analityków Morgan Stanley, ostatnie ruchy firmy przyniosą jej tylko korzyści. Czyżby nadzieja zaczynała świtać?

Przed pęknięciem bańki dot com, była to jedna z największych firm, ale teraz wielu inwestorów patrzy na firmę jako na minioną u zenitu. Wynika to głównie z tego, że wielu inwestorów uważa, że firma po prostu nie nadąża za duchem czasu, dając się wyprzedzić innym konkurentom. Teraz inwestorzy porównują spółkę do dinozaura wśród akcji technologicznych.

Próba sprintu

Krótko mówiąc, w ostatnich latach firma postanowiła spróbować dogonić swoich konkurentów. Mając konkurencję daleko przed sobą, Intel nie ma innego wyboru jak tylko sprintować. Wraz z powrotem dyrektora generalnego Pata Gelsingera, firma rozpoczęła wyścig pościgowy.

Najpierw nakreślmy, gdzie leży główny problem firmy. W skrócie, firma zaczęła zdawać sobie sprawę, że produkty konkurencji, takiej jak $AMD-0.2%, są znacznie lepsze, a w wielu parametrach przewyższają produkty Intela.

Jak więc wybrnąć z tej sytuacji? Firma ma tylko jedno wyjście, a jest nim rozpoczęcie produkcji produktów co najmniej równych, a najlepiej lepszych od produktów konkurencji.

Kolejnym problemem była tutaj efektywność produkcji. Krótko mówiąc, Intel nie miał wystarczająco wydajnej produkcji, aby wytwarzać swoje produkty po odpowiednio niskich kosztach. Znalazło to odzwierciedlenie w cenach sprzedaży produktów firmy.

Tak więc, oprócz ulepszenia swoich produktów, firma musiała również zwiększyć wydajność produkcji, aby móc konkurować cenami sprzedaży. Jeśli firma nie jest w stanie produkować swoich produktów w sposób wydajny, nie pomogą nawet pewne innowacje.

Intel potraktował ten sprint bardzo poważnie i rozpoczął budowę nowych fabryk układów scalonych, a także modernizację niektórych istniejących fabryk. Tutaj szacuje się, że proces ten będzie kosztował Intela około 60-70 miliardów dolarów. W skrócie, robiąc to, Intel próbuje nadrobić straty w zdolności do tworzenia lepszych chipów, a jednocześnie firma stara się uczynić produkcję bardziej wydajną. Jest to dość dobrze wyjaśnione w tym filmie.

https://www.youtube.com/watch?v=FqzCyLxcYcc&t=336s

Czy nadzieja zaczyna świtać?

Według analityków z Morgan Stanley, nadzieja zaczyna świtać dla tej firmy, zwłaszcza po ostatnim ruchu Intela. Tym ruchem było obcięcie dywidendy o około 65%. Cięcie to ogłosił niedawno sam Intel, zmniejszając swoją dywidendę z 36,5 centów na akcję do 12,5 centów na akcję.

Decyzja "odzwierciedla przemyślane podejście zarządu do alokacji kapitału i ma na celu jak najlepsze pozycjonowanie firmy do tworzenia długoterminowej wartości".

Rzeczywiście, spółka zdecydowała, że zamiast wypłacać akcjonariuszom wyższą dywidendę, wykorzysta środki specjalnie na wspomniany wcześniej sprint bojowy.

Wynika to z faktu, że zdaniem analityków kurczy się inna opcja, która mogłaby zaszkodzić spółce w przyszłości, a była nią wspomniana wcześniej obniżka dywidendy.

Widzimy tu zrównoważoną nagrodę za ryzyko. Chociaż to wydarzenie może wywołać presję sprzedażową na akcje w najbliższym czasie. Z naszej perspektywy wypłacanie dywidendy jest kontrproduktywne, biorąc pod uwagę ambitną i wysoce kapitałochłonną strategię powrotu do wzrostu.

Na podstawie tych komentarzy jest chyba jasne, że analitycy Morgan Stanley postrzegają tę drogę jako najlepszą, jaką Intel może obecnie obrać. Krótko mówiąc, firma jest obecnie w sytuacji, w której może wykorzystać każdego dolara na dokończenie budowy i modernizację swoich zakładów produkcyjnych.

Przekładając to na liczby, firma wypłaciła w przybliżeniu 6 miliardów dolarów dywidendy za rok 2022. Biorąc pod uwagę, że dywidenda zostanie obcięta o około 65%, oznacza to, że spółka powinna wypłacić około 2,1 mld USD. Ten ruch da więc firmie mniej więcej 4 mld USD ekstra każdego roku, które będzie mogła przeznaczyć na realizację wspomnianych działań.

Dla amerykańskich producentów półprzewodników dostępne są również dotacje, które mają pomóc w przywróceniu USA do roli producenta układów scalonych. Osobiście zakładam więc, że Intel oczywiście wraz z tymi zaoszczędzonymi pieniędzmi wykorzysta również to wsparcie do sfinansowania budowy i modernizacji swoich zakładów produkcyjnych.

OSTRZEŻENIE: Nie jestem doradcą finansowym, a niniejszy materiał nie jest pomyślany jako rekomendacja finansowa lub inwestycyjna. Treść tego materiału ma charakter wyłącznie informacyjny.


No comments yet
Timeline Tracker Overview