Stanisław Cícha: Akcje Genmabu są niedowartościowane o około 40-50%, ale oczekuję poprawy i dwucyfrowego wzrostu zysków

Moim gościem w dzisiejszym wywiadzie jest Stanislav Cícha, architekt finansowy z Benefee International, z którym porozmawiamy o inwestycjach, inwestycjach alternatywnych i jego dwóch ulubionych akcjach.

Koledzy Dagmar Rožánková i Stanislav Cícha

Czy moglibyście się przedstawić?

Witam Państwa i czytelników, w życiu osobistym jestem przede wszystkim mężem mojej żony i ojcem dwójki dzieci, z którymi żyjemy szczęśliwie na granicy praskiej Małej Strany i Smichova. Mam wykształcenie ekonomiczne i informatyczne, co okazuje się być idealnym połączeniem, które pozwala mi na szeroki zakres pracy. Oprócz bardzo zróżnicowanej pracy, uprawiam sport, szukam dobrej muzyki i wysokiej jakości dźwięku, interesuję się nauką i badaniami, literaturą faktu, architekturą, sztuką i designem. Uwielbiam humor wszelkiego rodzaju, a także lubię odkrywać wyjątkowe wina i uroki francuskiego koniaku.

Prawdopodobnie będziesz pierwszym architektem finansowym, z którym przeprowadzę wywiad. Czy może Pan nieco rozwinąć, czym zajmuje się architekt finansowy?

Przede wszystkim chciałbym wspomnieć o drugiej połowie zespołu, mojej wspaniałej koleżance Dashy Rozankovej, której ogromne doświadczenie i zmysł sytuacyjny doskonale uzupełniają moje analityczne podejście i długie doświadczenie w sferze IT.

Dla naszych klientów opracowaliśmy metodologię, która jest podstawą naszej analizy i wyboru najwłaściwszej strategii w celu osiągnięcia maksymalnych lub pożądanych korzyści. Łączymy elementy, które tworzą synergię, łącząc przyjemne z pożytecznym. Elementy muszą nie tylko mocno stać na ziemi, ale muszą się wspierać i na to zwracamy dużą uwagę. Często czuję się trochę jak lekarz rodzinny, nasza praca nie kończy się w momencie, gdy klient opuszcza nasz "gabinet", jest to długi bieg, wymaga doskonałej znajomości "terenu" i maksymalnego zaufania, potem przychodzi maksimum i efekty.

Trzeba pamiętać, że nigdy nie buduje się na zielonym polu, nikt nie jest czystą kartką papieru, nawet nowo narodzone dziecko, zawsze istnieją powiązania i zależności, często bardzo fundamentalne, a te można albo przeoczyć, zignorować, albo wziąć pod uwagę i uwzględnić.

Nasze rozwiązania są zazwyczaj wyrafinowane, ale jednocześnie jak najbardziej jasne i zrozumiałe, aby klient czuł się z nimi komfortowo. Znasz bajkę o trzech małych świnkach budujących domy? My jesteśmy tą trzecią :-) Jesteśmy perfekcjonistami, mamy wysokie wymagania wobec siebie i naszych klientów, dlatego nas szukają.

Zajmujecie się zarządzaniem portfelami klientów, więc chciałabym wiedzieć jak według Was powinien wyglądać idealny portfel inwestycyjny?

Tak, projektujemy i wdrażamy portfele dla klientów, ale bardziej doświadczeni klienci naturalnie przychodzą z podstawowym portfelem lub dużym portfelem, z którego albo nie są zadowoleni, albo ich sytuacja się zmieniła i wypada na to zareagować.

Część z nich jest rzeczywiście źle zaprojektowana pod ich potrzeby, inne są po prostu obciążone czasem tworzenia i nie odpowiadają obecnej sytuacji. Aby więc w ogóle mówić konkretnie, musielibyśmy najpierw wybrać idealnego inwestora; odpowiedź miałaby sens tylko w takim zestawieniu.

Niemniej jednak spróbuję, może nieco bardziej ogólnie. Pracujemy z bardzo szeroką gamą instrumentów, od akcyjnych ETF-ów, przez obligacje, dług, po nieruchomości, aż po metale szlachetne/towary i kryptowaluty. Idealny portfel powinien być przede wszystkim dobrze zabezpieczony, tzn. nie powinien być jedynymi środkami, jakimi dysponuje klient i powinien mieć plan na wypadek, gdyby portfel zawiódł z jakiegokolwiek powodu - Covid, wojna na Ukrainie, kryzys energetyczny czy spirala inflacyjna.

Nie sposób wchodzić tu w szczegóły, ale dla wyimaginowanego, dobrze wyposażonego inwestora długoterminowego, zalecałbym dziś inwestowanie 30% środków na rynku akcji, zwłaszcza w innowacyjne ETF-y technologiczne i biotechnologiczne, które w tej chwili w korekcie po Covid są jeszcze bardzo zyskowne. Nie należy pominąć stabilnych spółek spożywczych oraz utilities, czyli energetyki, gospodarki wodnej i odpadami. Biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną, do komponentu akcyjnego włączyłbym również przemysł wojskowy i obronny. Oczywiście można zadowolić się sprawdzoną strategią indeksową, ale my wolimy mieć wszystko pod większą kontrolą. Chciałbym tutaj podkreślić, że w przypadku akcji ważne jest również regularne inwestowanie, aby zrekompensować ich zmienność.

Pełne 50% rozłożyłbym na sprawdzone i długo działające fundusze inwestorów kwalifikowanych, w których inwestor jest znacznie bliżej swojej inwestycji niż w przypadku akcji, ma możliwość zobaczenia środowiska produkcyjnego, zapoznania się z technologią, poznania ludzi stojących za poszczególnymi funduszami i zobaczenia jakości projektów, które przyniosą mu zyski w kolejnych latach.

Pozostałe 20% jest zarezerwowane na kombinację metali szlachetnych i kryptowalut, w zależności od fundamentów klienta. W przypadku metali szlachetnych polecam kombinację złoto/srebro/platyna, w przypadku kryptowalut obecnie tylko Bitcoin, tutaj, podobnie jak w przypadku akcji, obowiązuje mocna rekomendacja regularnego inwestowania.

Widziałem na Linkedin, że pisze Pan również o inwestycjach alternatywnych. Ale czy one również interesują przeciętnego inwestora indywidualnego? A może w ogóle należy je brać pod uwagę?

Generalnie każda dobrze przemyślana inwestycja jest interesująca, a dzisiejszy świat zmienia się tak szybko, że inwestycje konserwatywne i alternatywne zaczynają się znacząco przenikać w obu kierunkach.

W ostatnich latach to właśnie najbardziej konserwatywne inwestycje były najgorsze - czy patrzę na ubezpieczone depozyty bankowe, konserwatywne strategie dodatkowego oszczędzania na emeryturę czy obligacje rządowe, z których wszystkie poleciłbym klientowi tylko w bardzo szczególnych przypadkach, czyli inwestycje alternatywne. Nie inaczej jest z nieruchomościami, gdzie dzięki drogim kredytom, wysokim cenom energii i nadchodzącym zmianom podatkowym stabilność wartości rynkowej również nie jest do końca pewna, nie wspominając o płynności.

Jeśli mowa o kryptowalutach, to znów pojawiają się porównania z ich konserwatywnym odpowiednikiem, czyli państwową walutą. W przypadku państwowej korony czeskiej, a także EUR czy USD, ciągła deprecjacja znacznie powyżej celów inflacyjnych banku centralnego jest praktycznie gwarantowana przez kilka najbliższych lat. Kryptowaluty to już dziś szerokie pojęcie i osobiście jestem bardzo sceptycznie nastawiony do większości projektów, widzę sens jedynie w BTC, zwłaszcza w dłuższej perspektywie, ponieważ uważam, że w przyszłości będzie on podstawą rozbudowanego globalnego systemu płatności.

Możemy również rozważyć fundusze private equity jako alternatywę, obecnie na rynku jest ich mnóstwo, a oddzielenie pszenicy od plew wcale nie jest łatwe. Jednak przy odpowiednim wyborze taka inwestycja jest bezpieczniejsza i bardziej opłacalna niż np. akcje, dla których nieprzewidywalne nastroje na rynku gwarantują sporą zmienność.

Co zatem jest najciekawsze pod względem zwrotów w inwestycjach alternatywnych?

Jak wspomniałem wcześniej, Bitcoin z pewnością może być atrakcyjny pod względem stóp zwrotu, jednak wiąże się z nim również spore ryzyko, dlatego dla większości inwestorów detalicznych nie jest wskazane przeznaczanie na niego więcej niż 10% swoich środków inwestycyjnych.

W tej chwili za najbardziej interesujące uważam fundusze inwestorów kwalifikowanych (QIF), które oferują bardzo ciekawe opcje z korzystnym stosunkiem wyników do ryzyka. Jesteśmy silni w tym obszarze od dłuższego czasu, mamy wgląd, znamy tło, wiemy kto stoi za projektami i możemy zabezpieczyć najlepsze okazje. Nie będę wymieniał szczegółów, ale obecnie skupiamy się na energii i źródłach odnawialnych, inżynierii o wysokiej wartości dodanej, venture debt i wąskiej grupie wysokiej jakości funduszy nieruchomości.

Jestem pewien, że jako strateg inwestycyjny i zarządzający portfelem masz też trochę akcji. Czy możesz na przykład powiedzieć, które 2 akcje są Twoimi faworytami i podać powody, dla których są atrakcyjne, jaki widzisz potencjał itp.

Moje serce jest w biotechnologii. Ten obszar prawdopodobnie przyniesie innowacje jeszcze w tej dekadzie, które mają potencjał, by znacząco zmienić sposób, w jaki żyje większość społeczeństwa. Przyniesie to ogromne zyski wielu akcjonariuszom, ale większość odejdzie z zerem netto. Tak więc biotechnologia jest z pewnością interesującą, ale pełną wyzwań i nieco napędzaną adrenaliną branżą.

Dla nas wszystkich wybieram więc z tego pudełka duńską firmę Genmab, która opracowuje leki na bazie przeciwciał do walki z rakiem i innymi poważnymi chorobami. Genmab to nie startup, ma kilka zatwierdzonych leków, solidne przychody i ponad dwa tuziny produktów w fazie rozwoju dla renomowanych firm farmaceutycznych. Oprócz tego, że akcje Genmabu są obecnie niedowartościowane o około 40-50%, oczekuję, że w ciągu najbliższych kilku lat zyski wzrosną o 10-20%.

$GMAB+0.1%

Innym popularnym nagłówkiem jest norweski Kongsberg Gruppen, który pierwotnie był firmą zbrojeniową, ale obecnie ma znacznie szerszy zakres. Oprócz produkcji wyrafinowanych systemów obronnych, rozwija technologie autonomicznego transportu morskiego, angażuje się w eksplorację kosmosu i oceanów, a także prowadzi oparty na chmurze ekosystem cyfrowy, umożliwiający klientom efektywne przetwarzanie ogromnej ilości informacji, które powstają w trakcie działania tych wyrafinowanych systemów. Przychody firmy rosną w tempie około 10% rocznie, co ma być kontynuowane w tym roku. Osobiście widzę duży potencjał w ekspansji żeglugi bezzałogowej, kilka takich statków już istnieje i trend jest wyraźny. Tradycyjna domena firmy, przemysł zbrojeniowy, również wygląda obiecująco, gdzie spodziewam się stabilnej lub rosnącej sprzedaży dzięki wysiłkom europejskich członków NATO, aby stać się mniej zależnym od zdolności USA. Jako lukier na torcie, Kongsberg wypłaca dywidendę w wysokości około 3% obecnej ceny akcji.

Czy widząc obecną sytuację rynkową, w której upadają banki, zmieniasz w jakiś sposób swoją strategię inwestycyjną? Czy dostosowują Państwo do tego swój portfel?

Nasze strategie uwzględniają to, że dany sektor chwilowo upadnie lub wpadnie w kłopoty, tak jak ma to miejsce teraz w bankowości czy rok temu z tytułami technologicznymi. Dla inwestorów długoterminowych takie spowolnienia mogą być paradoksalnie okazją do zyskownej akumulacji. Mogą być utrudnieniem dla tych, którzy mają konkretny cel krótkoterminowy, który planują realizować. Tam oczywiście analizujemy konkretne przypadki i staramy się minimalizować straty.

W tej chwili nie postrzegamy sytuacji związanej z upadkiem banków jako drastycznej. Upadłe banki działały w bardzo specyficzny sposób, z dużym udziałem ryzykownych aktywów. Szwajcarski Credit Suisse od kilku lat podrzynał gardło, a ewentualność jego niesławnego końca została w dużej mierze wyceniona przez rynek.

  • Czy podobał Ci się dzisiejszy wywiad? Jeśli tak, to koniecznie śledź nas, aby nie przegapić kolejnych unikalnych treści. Moim dzisiejszym gościem był Stanisław Cichej.

Proszę pamiętać, że to nie jest porada finansowa.


No comments yet
Timeline Tracker Overview