Prawie 5% rocznie od banku, o którym nigdy nie słyszeliście
Kwartalną dywidendę wypłaca bez przerwy i nie tknęła jej ani podczas dwóch fuzji, ani w środku paniki bankowej. Jej akcje mimo to stoją już rok w miejscu. Rynek widzi w niej bank, który ciągle tylko przeżywa to, co połknął. Liczby opowiadają jednak inną historię.

Najważniejsze punkty
Amerykański bank ze stopą dywidendy około 4,9% rocznie, którego w Europie prawie nikt nie zna
Zysk netto skoczył o 37%, ale na jedną akcję przypada dokładnie tyle samo 0,73 dolara co rok temu
W jednym kwartale bank odkupił 2,3% wszystkich swoich akcji, a dywidenda była mniejszą częścią wypłaty
Depozyty w trzy miesiące spadły o 1,4 miliarda dolarów, pożyczki na rynku wzrosły natomiast o 900 milionów
Wyniki 29 października pokażą cztery liczby, po których poznać, czy akcje ruszą z miejsca
0,37 dolara na akcję. Od banku, którego w Europie nikt nie zna
Kto trzymał pod koniec sierpnia akcje Columbia Banking System $COLB , dostał w połowie września na konto 0,37 USD za każdą z nich. Zarząd zatwierdził dywidendę 14 sierpnia, a wypłatę wyznaczył na 14 września. Za rok daje to 1,48 USD, co przy cenie około 30 USD oznacza stopę około 4,9% rocznie. Tyle w USA nie daje prawie żaden duży bank.
Kim właściwie jest? Bank z Tacomy w stanie Washington, który po dwóch wielkich fuzjach zarządza aktywami o wartości 65,4 miliarda USD i ma oddziały w dziewięciu stanach na zachodzie USA - od Seattle przez Kalifornię po Teksas. Kapitalizacja rynkowa wynosi około 8,5 miliarda USD. W większości krajów europejskich przy takiej wielkości należałby do dwóch, trzech największych banków na rynku i wszyscy znaliby jego nazwę. W Ameryce to jeden z dziesiątek banków regionalnych, o których poza ich macierzystymi stanami nikt nie słyszał.
Więc poznajmy go.