S&P 500 ^GSPC 5,061.66 -0.18%
Tesla TSLA $161.16 +11.39%
Nvidia NVDA $795.71 -3.46%
Amazon AMZN $176.46 -1.72%
Meta META $489.60 -1.31%
Apple AAPL $168.41 +0.91%
Microsoft MSFT $408.41 +0.21%
Alphabet GOOG $160.11 +0.12%

Akcje amerykańskie: czy nadejdzie rajd na koniec roku? Ten argument waży biliony dolarów

Wraz ze wzrostem stóp i rentowności obligacji oraz odwróceniem krzywej rentowności w Stanach Zjednoczonych nastąpiło coś całkiem logicznego, a mianowicie gwałtowny wzrost ilości pieniędzy w amerykańskich funduszach rynku pieniężnego. Znajduje się w nich znacznie ponad 5 bln USD i to przy stopie aprecjacji przekraczającej 5%. Jednak według strategów Bank of America przynajmniej część tych pieniędzy może stać się odważniejsza pod koniec roku.

Wolumen środków w amerykańskich funduszach rynku pieniężnego przekroczył już 5,6 bln USD na koniec września. Są to pieniądze od inwestorów, którym bardziej odpowiada aprecjacja na poziomie nieco powyżej 5% w skali roku, niż gra na wyższe zyski na rynku akcji lub obligacji długoterminowych.

Fundusze rynku pieniężnego w USA oferują obecnie roczny zwrot w wysokości nieco ponad 5%, podczas gdy przez większość ostatniej dekady pozwalały na praktycznie zerową aprecjację zainwestowanych środków. Mimo to, zazwyczaj posiadały one w tym czasie ponad 2,5 bln USD.

Stratedzy Bank of America doszli zatem do wniosku, że około połowa obecnych środków w funduszach rynku pieniężnego składa się z kapitału inwestorów, którzy pod pewnymi warunkami powinni być skłonni wycofać swoje pieniądze i zainwestować je w bardziej ryzykowne aktywa, na czele z akcjami.

Warunki te mogą być różne, ale dla wielu inwestorów mniejsza niepewność co do rozwoju polityki pieniężnej i bardziej atrakcyjne ceny akcji byłyby prawdopodobnie zachętą. Choć wydaje się, że Fed nadal pracuje nad możliwością jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych przed końcem roku i liczy na dłuższy okres wyższych stóp, niż do niedawna mieli nadzieję optymiści giełdowi, spadki cen akcji w ciągu ostatnich dwóch miesięcy już sprawiły, że rynek jako całość stał się nieco bardziej atrakcyjny pod względem wycen.

Ewentualny udany sezon wyników finansowych w trzecim kwartale może zatem wywołać falę odpływu dolarów z funduszy rynku pieniężnego w kierunku rynku akcji. Główne indeksy giełdowe mogłyby tym samym potwierdzić tradycyjny sezonowy wzorzec wzrostowego końca roku.


Jak na razie wygląda na to, że końcówka roku może być całkiem zielona. Historia również na to wskazuje, ale wiele nieoczekiwanych rzeczy może jeszcze się wydarzyć.

Z góry współczuję osobom, które będą próbowały skracać S&P 500.